1 sierpnia 2013

Prolog

     Podniosła butelkę i chwiejnym krokiem wyszła z baru. Na zewnątrz było dość chłodno, jednak nie odczuwała tego. Nie potrafiła skupić się na myślach. Były rozbiegane jak jej oczy. Jej blade oczy, teraz zalane łzami.
     Kim się stała?
     Zastanawiała się, skąd się tu wzięła. Jak się to wszystko zaczęło?
     W ostatniej chwili zauważyła rozpędzoną ciężarówkę.

***
Witam. Domyślam się, że prolog wydaje się wyrwany z kontekstu.
Jednak osobiście chyba takie lubię najbardziej.
Niedługo powinien pojawić się pierwszy rozdział, zapraszam do lektury ; ).

2 komentarze:

  1. Kocham ten wygląd! *______* Tak, będę teraz bić pokłony i turlać się po podłodze, bo za cholerę nie wiem jak to zrobiłaś, ale kocham to, co zrobiłaś *_________* I Prolog wyrwany z kontekstu *_* Tak, takie są najlepsze! TYLKO WEŹ PISZ DŁUŻSZE NOTKI XD Nie no, wiem, że będą dłuższe, bo jak nie będą to dostaniesz w ryj :)
    I jestem w polecanych *_* CO ZA ZASZCZYT!
    I ładnie napisane o sobie. *_* (A CIOTKA W PETERSBURGU!)
    Nie będzie długiego komentarza, bo rozdział krótki. Suma sumarum, kończę i czekam na ciąg dalszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą dłuższe, spokojnie:p. Po prostu uważam, że prologi powinny być krótkie i nawiązywać do epilogów, więc nie ma co wymagać od jego długości:D.
      A CIOTKA W PETERSBURGU !

      Usuń