1 sierpnia 2013

Prolog

2 komentarze:
     Podniosła butelkę i chwiejnym krokiem wyszła z baru. Na zewnątrz było dość chłodno, jednak nie odczuwała tego. Nie potrafiła skupić się na myślach. Były rozbiegane jak jej oczy. Jej blade oczy, teraz zalane łzami.
     Kim się stała?
     Zastanawiała się, skąd się tu wzięła. Jak się to wszystko zaczęło?
     W ostatniej chwili zauważyła rozpędzoną ciężarówkę.

***
Witam. Domyślam się, że prolog wydaje się wyrwany z kontekstu.
Jednak osobiście chyba takie lubię najbardziej.
Niedługo powinien pojawić się pierwszy rozdział, zapraszam do lektury ; ).